cantavo Dołącz do klubu →

FILOZOFIA CANTAVO

Dlaczego powstało Cantavo?

Nie chcę budować kolejnego katalogu narzędzi. Chcę, żeby firmy, które i tak za nie płacą, mogły razem uzyskać lepsze warunki.

Bartosz Wierzbicki, twórca Cantavo
Bartosz WierzbickiTwórca Cantavo

Gdy budujesz swoją firmę i zaczynasz wydawać pieniądze na narzędzia, pytania, jakie sobie wtedy zadajesz, najczęściej są podobne:

  • Czy konkurencja nie ma czegoś lepszego?
  • Czy to na pewno najlepsze dla mnie?
  • Czy naprawdę muszę płacić za wersję premium?

Problem w tym, że dzisiaj większość narzędzi B2B pojedynczo nie kosztuje jakoś bardzo dużo.

99 zł tutaj, 149 zł gdzie indziej, 79 zł za kolejne narzędzie.

I na początku to w ogóle nie boli.

Tylko że obecnie chcemy korzystać właściwie ze wszystkiego. Lepszy program do montażu, płatne AI, hosting, maile, scrapery danych, generatory leadów, automatyzacje, analityka, księgowość i jeszcze kilka innych rzeczy.

I nagle się okazuje, że nie płacisz 99 zł miesięcznie za narzędzie.

Płacisz 600, 800 albo 1200 zł miesięcznie za cały swój stack.

Skala, której brakowało

Ja sam tego długo nie zauważałem. Prowadziłem kilka mniejszych projektów SaaS i w pewnym momencie zobaczyłem, że miesięcznie wydaję około 600 zł na same narzędzia.

I wtedy zacząłem się zastanawiać.

Skoro twórców nowych firm SaaS, AI i biznesów B2B online jest coraz więcej, a z drugiej strony firmy sprzedające te wszystkie narzędzia mają coraz większą konkurencję, to czemu każdy z nas ma kupować wszystko osobno?

W USA od lat działa model GPO, czyli w dużym uproszczeniu grup zakupowych.

Dużo firm zbiera się razem i dzięki skali dostaje lepsze warunki.

I pomyślałem: czemu czegoś takiego nie zrobić dla polskich firm internetowych?

Tak powstało Cantavo.

Nie katalog najtańszych zamienników

Chcę zebrać w jednym miejscu firmy SaaS, małe biznesy online i founderów, którzy i tak wydają pieniądze na narzędzia, a potem dzięki naszej skali negocjować dla nich lepsze warunki.

I nie chodzi mi o to, żeby Cantavo było katalogiem najtańszych zamienników wszystkiego.

Wręcz przeciwnie.

Chcę, żeby były tutaj duże światowe firmy, popularne narzędzia, ale też mniejsze i średnie firmy robiące naprawdę dobre produkty.

Jeżeli korzystasz z narzędzia i możesz płacić za nie 10, 15 czy 20% mniej, to moim zdaniem nie ma specjalnego powodu, żeby tego nie zrobić.

Na moim stacku oszczędność rzędu 13% oznaczałaby około 78 zł miesięcznie.

Niby nie jest to jakaś ogromna kwota.

Ale w rok robi się prawie 1000 zł.

A gdybym korzystał z Cantavo przez cały czas, odkąd prowadzę swoje projekty, oszczędność byłaby już liczona w tysiącach.

I ktoś może powiedzieć, że to nadal grosze.

Tylko że założenie konta zajmuje chwilę, wybranie swoich narzędzi kilka minut, a potem po prostu widzisz, gdzie możesz płacić mniej.

Dlatego dla mnie pytanie nie brzmi nawet „czy 78 zł miesięcznie to dużo”.

Bardziej:

czy kilka minut mojego czasu jest warte tego, żeby co roku zostawało mi w firmie kilkaset albo kilka tysięcy złotych więcej?

Dla mnie odpowiedź jest prosta.

Po stronie małej firmy

I chyba najważniejsze jest to, że mimo że teraz jestem po drugiej stronie i buduję Cantavo, nadal patrzę na ten projekt bardziej jak ten mały przedsiębiorca, który po prostu nie chce przepłacać za rzeczy, z których i tak korzysta.

Nie chcę wrzucać do Cantavo wszystkiego, co ma program afiliacyjny.

Chcę dodawać firmy i narzędzia, którym sam byłbym w stanie zaufać albo które realnie mogą być przydatne dla firm takich jak moja.

Bo finalnie cały pomysł Cantavo jest naprawdę prosty:

skoro pojedynczo jesteśmy małymi klientami, to razem możemy być dużym.

I wtedy zaczynają się pojawiać warunki, których normalnie sami byśmy nie dostali.

Buduję Cantavo dla takich firm jak moja.Bartosz Wierzbicki

DOŁĄCZ DO POMYSŁU

Sprawdź, gdzie
możesz płacić mniej.

Dołącz do Cantavo →